Walka z COVID-19 – ozonowanie czy lampy UV-C?
Walka z COVID-19 – ozonowanie czy lampy UV-C?

Walka z COVID-19 ozonowanie czy lampy UV-C?

 

Nowa rzeczywistość, w jakiej przyszło nam żyć, wymaga specjalnych środków ostrożności po to, żebyśmy mogli wrócić przynajmniej w małym stopniu do normalności. Wirus SARS-CoV-2 zostanie z nami na jeszcze długi czas, dlatego warto zaopatrzyć się w technologię, która ułatwi nam walkę z nim. O takim zabezpieczeniu myśleć muszą przede wszystkim przedsiębiorcy – właściciele salonów fryzjerskich i kosmetycznych, hoteli, restauracji, czy biur. Takie rozwiązanie powinno zainteresować również różnego rodzaju placówki zdrowotne, jak i edukacyjne. Co zrobić, aby zapewnić naszym klientom, gościom, a także pracownikom bezpieczeństwo?

 

Ozonowanie czy na pewno zwalcza wirusy?

W obecnej sytuacji pandemii można zaobserwować rosnącą popularność ozonowania. Wiele obiektów noclegowych czy salonów kosmetycznych reklamuje się jako bezpieczne ze względu na stosowanie tej metody. Wielką zaletą ozonowania jest to, że ozon dostaje się wszędzie, a zatem pozwala na optymalną dezynfekcję pomieszczeń. Jak jednak radzi sobie ozon z koronawirusem SARS-CoV-2?

 

Okazuje się, że ozonowanie nie jest skuteczne na wirusy w takim samym stopniu jak na bakterie. Dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego potwierdza, że ozon działa głównie na komórki bakteryjne, a nie patogeny wirusów. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny poinformował, że ozonowanie jest akceptowalną procedurą dezynfekcji, jednak jedynie w warunkach rygorystycznej kontroli. Z opinii NIZP-PZH z dn. 2.04.2020 r. dot. dezynfekcji pomieszczeń biurowych poprzez ozonowanie i skuteczności powyższej metody w zwalczaniu SARS-CoV-2 dowiedzieć się można, że nie każdy generator ozonu zapewni nam bezpieczeństwo od koronawirusa – niektóre z takich urządzeń „pozwalają [...] jedynie na redukcję liczebności cząstek wirusa o 1-3 rzędy wielkości w dziesiętnej skali logarytmicznej, co nie jest wystarczające do uznania skutecznego działania wirusobójczego i pozwala mówić raczej o działaniu higienizującym”. Nie można więc mówić tutaj o właściwościach antyseptycznych, a raczej o doraźnym efekcie dezynfekcji – w którym zresztą ozon jest skuteczny – jednak jak wykazują badania nie w kontakcie z wirusami, czy konkretnie koronawirusem SARS-CoV-2. Ozonowanie zatem pozbędzie się bakterii, alergenów, nieprzyjemnych zapachów w pomieszczeniu, ale jednak nie jest pewnym rozwiązaniem w walce z koronawirusem.

 

Co zamiast ozonowania? Lampy bakteriobójcze a koronawirus

4 marca, już w dniu, w którym zanotowano w Polsce pierwszy przypadek osoby zarażonej SARS-CoV-2, Główny Inspektorat Sanitarny wydał takie oświadczenie:

Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem, a jeśli nie ma takiej możliwości, dezynfekować je płynami/żelami na bazie alkoholu (min. 60%). Wirus osłonięty jest cienką warstwą tłuszczową, którą niszczą detergenty, mydło, środki dezynfekcyjne, promienie UV.

Czy oznacza to więc, że zamiast myć ręce, możemy włożyć je pod lampę UV? Niestety nie można tak robić przy obecnie stosowanych lampach UV-C. Dlaczego więc w powyższym oświadczeniu, możemy przeczytać, że promienie UV mogą pomóc w walce z COVID-19?

  1. Lampy UV-C stosuje się przede wszystkim do odkażania powierzchni (bezpośrednie lampy UV-C), a także powietrza (przepływowe lampy UV-C). Istnieją również takie lampy, które łączą obie te funkcje (dwufunkcyjne lampy UV-C). Przy czym podczas działania lampy bezpośredniej czy też dwufunkcyjnej, ludzie ani zwierzęta nie powinny przebywać w naświetlanym pomieszczeniu. W obecności ludzi można korzystać jedynie z przepływowych lamp UV-C.
  2. Trzeba pamiętać, że właściwości wirusobójcze i bakteriobójcze mają  wyłącznie najbardziej energetyczna frakcja ultrafioletu, czyli UV-C. Poza UV-C mamy również UV-A i UV-B. Gdyby jednak te frakcje zabijały skutecznie wirusy, nigdy nie doszłoby do pandemii, ponieważ fale te są przepuszczane przez atmosferę Ziemi i warstwę ozonową od Słońca. Zatem lampy stosowane w solarium czy też te do utwardzania paznokci metodą hybrydową niestety niczego nie odkażą. Aby móc korzystać z wirusobójczych właściwości ultrafioletu trzeba zaopatrzyć się więc w specjalistyczny sprzęt.

 

Kiedy stosowanie lampy ma sens?

Promienie UV-C będą pomocne w dezynfekcji zarówno powietrza, jak i powierzchni. Trzeba jednak pamiętać o tym, że szkło zatrzymuje promienie UV, więc jeśli chcemy odkazić przedmioty za np. gablotą, należy wyjąć je na bezpośrednie działanie promieni ultrafioletowych. Wielką zaletą lamp UV-C jest to, że stosowanie ich będzie dużo skuteczniejsze i szybsze, niż gdybyśmy mieli wynająć firmę sprzątającą. Promienie UV pozwolą również w łatwy sposób odkazić powierzchnie, które są zwyczajnie trudne do dezynfekcji, jak materace, fotele, czy np. zabawki w przedszkolu. Lampy UV-C przydadzą się i być może odmienią branżę beauty, gastronomiczną, hotelową, ale zastosowanie znajdą również w placówkach szkolnych i przedszkolnych, a także w mieszkaniach. Warto pamiętać, że oprócz wirusobójczych i bakteriobójczych właściwości, lampy te pozbywają się alergenów i grzybów.

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl